﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Razem”> 
<author_1=”W. Kuczyński”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="5">
<date=”1954-05-23”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Towarzysze ze spółdzielni Model umieją nie tylko dbać o dobry urodzaj pól. Umieją oni również patrzeć i poza spółdzielczą miedzę, dostrzegać i przyciągać ludzi, których miejsce jest po tej stronie. Trafili więc i do Romanowskiej. Jeszcze nie przeszedł rok, jak Romanowska podpisała Statut, porzucając raz na zawsze służbę u Trzaskowskich i Słomkowskich. W czerwcu ub. roku z jednym zawiniątkiem w ręku i dwoma córkami Romanowska znalazła się w spółdzielni.
W ciągu tego roku po raz pierwszy szeroko uśmiechnęło się do niej życie. Z popychla stała się przodującym członkiem spółdzielni. Z wyrobnicy — zasobną gospodynią. Na działce przyzagrodowej: własna krowa, świniak, kury. Już po roku.
Romanowska ma więcej inwentarza, jest znacznie bogatsza niż wynikałoby to z oględzin jej chlewu, obory, kurnika. Bo jest przecież inwentarz spółdzielczy: 43 sztuki bydła, 75 świń, 278 owiec, 280 kur, 750 kurczaków, nie licząc koni. Podzielmy to przez 37 członków spółdzielni. A dodajmy budynki, dodajmy tu 265 ha ziemi, z czego 143 ha ziemi ornej o wysokiej kulturze, dającej średnio powyżej 20 q zboża z ha. Dodajmy.
Kiedy sekretarz organizacji partyjnej tow. Adamczyk przeprowadził z nią kiedyś takie obliczenie — Romanowska była oszołomiona liczbami, tym swoim niespodziewanym bogactwem. Dla niepoznaki coś tam zażartowała, ale odtąd jak spółdzielczy koń zgubi podkowę przynosi ją do kuźni. O spółdzielczych krowach, świniach, o zbożu mówi z naciskiem: nasze. 
I ma do tego pełne prawo. Już w tym roku Romanowska wypracowała niemal 100 dniówek obrachunkowych. Za pracę w fermie przy 280 kurach, kurczętach — 15 dniówek miesięcznie, za każde 100 zniesionych przez spółdzielcze kury jajek — 0,8 dniówki obrachunkowej, za odchowane kurczęta znów tam brygadzista coś dolicza. I dniówki rosną. Rok temu, każda taka dniówka oznaczała (tak to po obliczeniu wypadło) 4,7 kg zboża, 3,5 kg. ziemniaków, 5 kg. buraków pastewnych, tyleż słomy i siana, 0,3 kg cukru, i 6,60 zł gotówką.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 

